Moda na angielskie fish and chips nie przemija. Nie dziwmy się. Frytki zajmują dosłownie chwilkę, a jedyne, co nam potrzeba do ich przyprawienia to nieco soli. Zdecydowaliśmy jednak pójść nieco dalej i przygotowaliśmy już nasze rodzime placki kartoflane podane z filetem z morszczuka. Ich ogromną zaletą jest fakt, że możemy w nich przemycić każdą praktycznie przyprawę. Oto jak przygotować prosty i niezbyt czasochłonny obiad dla 3 osób tak, by placki pozostały też na wieczór:
Placki:
1 kg ziemniaków,
1 średnia cebula,
2 ząbki czosnku,
szczypta pieprzu cayenne,
łyżeczka soli,
1 jajko,
pół szklanki mąki.
Ziemniaki umyć, obrać i zetrzeć w blenderze lub na drobnej tarce. Zetrzeć cebulę razem z czosnkiem i dodać do ziemniaków. Mieszając dodać jajko, pieprz, sól i mąkę. Gotową masę wykładać łyżką na rozgrzany olej i smażyć z obu stron. Można dodać przyprawę do ziemniaków. Masę układamy na patelni łyżką stołową dzięki czemu placuszki wychodzą zgrabne i cieniutkie.
Ryba:
500 g filetów z morszczuka
masło
sok z cytryny
pieprz
sól
Morszczuka umyć w letniej wodzie, osuszyć i odstawić na 7-10 minut w międzyczasie skrapiając go sokiem z cytryny, dodając sól oraz pieprz. Grill elektryczny rozgrzewamy, smarujemy masłem i czekamy, aż się rozpuści. Delikatnie nakładamy filety i grillujemy z obu stron co jakiś czas skrapiając sokiem z cytrynki i obracając. Po 10-12 minutach grillowania filety są gotowe.
Całość serwujemy z pomidorkami koktajlowymi, cytryną, bazylią i natką pietruszki. Natychmiast po nałożeniu na talerz układamy na rybie kostkę masła, dzięki czemu morszczuk będzie soczysty. A Ty jakie lubisz rodzime wersje zagranicznych dań?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz